środa, 16 stycznia 2019

Listopadowo-grudniowe migawki


Zapraszam na listopadowo-grudniowe podsumowanie. Tym razem postanowiłam połączyć dwa miesiące, jako że w listopadzie niewiele się wydarzyło. Był to raczej miesiąc ospały,  w domowym zaciszu, pod kocem i z kubkiem gorącej herbaty. Za to grudzień przeleciał migiem i cały czas było coś do roboty. Ale grudnie to do siebie mają, że cały ten przedświąteczny i przedsylwestrowy natłok sprawia, że ten miesiąc ucieka nam przez palce. Przynajmniej ja tak mam. Tyle w ramach wstępu a teraz zapraszam do oglądania.

czwartek, 13 grudnia 2018

Co kupiliśmy dzieciom pod choinkę?


Choinka juz stoi, prezenty kupione. W tym roku postanowiliśmy nieco wcześniej zacząć przygotowania do świąt. O ile choinkę na ogół ubieramy dosyć szybko, to z prezentami zazwyczaj zwlekałam bardzo długo. Przed samymi świętami biegałam po sklepach i stałam w kilometrowych kolejkach, tracąc czas, który mogłabym wykorzystać na coś pożyteczniejszego. Chociażby na przedświąteczne porządki.

środa, 21 listopada 2018

16-sty miesiąc życia mojego Szkraba



Niedawno nasz młodszy Szkrab skończył 16 miesięcy. Wprawdzie nie opisuję każdego miesiąca z życia mojego syna ale tym razem postanowiłam zrobić wyjątek. W tym właśnie miesiącu zauważyłam wiele nowych zainteresowań i zachowań mojego Szkraba. Widzę,  jak bardzo się rozwinął.

sobota, 10 listopada 2018

Październikowe migawki


Ostatnio migawki coraz później pojawiają się na moim blogu ale to przez nawał obowiązków. Na dodatek przyjechał do nas kuzyn męża i najprawdopodobniej zostanie do lutego także mam teraz w domu czterech facetów. I próbuję jakoś ogarnąć to wszystko, muszę jednak przyznać, że nie jest łatwo. Czuję też, że nie poświęcam mojemu blogowi tyle czasu ile bym chciała. Pomysły na posty są ale brak czasu i siły sprawia, że niestety tak rzadko się odzywam. Ale dosyć już marudzenia. Czas na październikowe migawki. A w tym roku mamy wyjątkowo piękną polską złotą jesień.

środa, 24 października 2018

Dopadł nas ten wstydliwy problem! Czyli o tym jak poradziliśmy sobie z wszami


We wrześniu rozpoczęła się przygoda mojego Szkraba z przedszkolem. Jak to zostało powiedziane w pewnej reklamie... „Dzieci przynoszą z przedszkola różne rzeczy. Czasem nieswoją skarpetkę, czasem laurkę dla mamy, a czasem...” W naszym przypadku były to wszy. 

czwartek, 27 września 2018

Prezenty na roczek dla chłopca i nie tylko - cz. 2

Dzisiaj przygotowałam dla Was listę moich propozycji na prezent dla rocznego dziecka. Nasz Szkrab całkiem niedawno skończył roczek także jesteśmy na bieżąco z tematem. Podzielę się z Wami tym co sprawdziło się u nas zarówno w przypadku pierwszego jak i drugiego syna. Także zapraszam do czytania.

poniedziałek, 10 września 2018

Rozpoczęcie przygody z przedszkolem - nasze doświadczenia


Poslanie dziecka do przedszkola to spore przeżycie zarówno dla dzieci jak i dla rodziców. W końcu zostawiamy nasz nawiększy skarb z obcymi ludźmi, w zupełnie nowym dla niego otoczeniu. Dzieci tak do końca nie zdają sobie sprawy z powagi sytauacji dopóki nie znajdą się już w przedszkolu. Rodzice natomiast zaczynają się stresować dużo wcześniej. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Starałam się tego jednak nie pokazywać mojemu synowi, bo nie chciałam żeby zaczął się bać. Wiedziałam, jak ważne jest pozytywne nastawienie i jak duża jest moja rola w przygotowaniu Szkraba na to wielkie wydarzenie. 

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Osiągnięcia roczniaka


Pamiętam, jak jeszcze niedawno opisywałam na blogu osiągnięcia starszego Szkraba klik a tu już przyszła kolej na Juniora. Jak ten czas leci! Widać to najbadziej po dzieciach. Po tym jak się zmieniają, jak szybko  dorastają.

czwartek, 16 sierpnia 2018

Wakacyjne migawki: TURCJA


Po długiej przerwie w końcu udało mi się ogarnąć i wziąść za napisanie posta. Po prawie miesięcznym urlopie trudno tak się przestawić z powrotem na codzienny tryb. Za nami wakacje marzeń. Było morze, były góry i zacisze przepięknej tureckiej wsi. Czego można chcieć więcej? Wracaliśmy z ciężkim sercem. Muszę przyznać, że z każdym kolejnym wyjazdem do Turcji jestem nią coraz bardziej zauroczona. Nasze dzieci również były zachwycone. Wieś to moim zdaniem idealne miejsce dla maluchów. Traktory, zwierzęta, bliskość natury. Radość na twarzy moich dzieci nie do opisania. Ganianie po podwórku od rana do wieczora z kuzynami. I chwila wytchnienia dla mnie. Och jak mi tego teraz brakuje. Tam naprawdę odpoczęłam, wyciszyłam się i naładowałam baterie. Tego mi było trzeba.